Zapachy masażu aromaterapeutycznego

Medycyna niekonwencjonalna, jako jedyna dziedzina medycyny wykazuje bardzo silny związek z naturą. Związek ten objawia się jako zaawansowane zielarstwo i ziołolecznictwo. I ta część medycyny nietradycyjnej jest bardziej akceptowalna przez klasyczną wiedzę medyczną. Niekiedy udaje się połączyć ze sobą te dwie ścieżki i aromaterapia wspiera długoterminowe leczenie antybiotykowe, przywracając organizmowi równowagę hormonalną i chwilowo lecząc skutki braków zabitych komórek. Aromatów, zapachów, olejków, mazi, mieszanin i perfum dostarczają komórki wydzielnicze roślin olejkodajnych. Odpowiednio podane lub zmieszane między sobą dają różne efekty. I tak na przykład najczęściej stosowanym zapachem w masażach relaksacyjnych, odprężających jest olejek melisowy.

Trudno się dziwić, gdyż melisa nawet pita w formie napoju herbacianego ma właściwości uspokajające i łagodzące stres, a co najważniejsze nie spowalnia reakcji tak jak jej chemiczne odpowiedniki. Masaż nacierający ciało olejkiem z melisy pozwala pacjentowi na odprężenie i zapomnienie o takich dolegliwościach jak silne histerie, skutki szoku, arytmie, silne napięcia nerwowe itp. Drugim najbardziej popularnym zapachem jest olejek z geranium. Jest tak poszukiwany gdyż ma działanie antydepresyjne. Dla Polaków – narodu malkontentów jest jak znalazł. Masaż przy użyciu olejku z geranium odgania nie tylko depresję i stres, ale pomaga pozbyć się cellulitu i otyłości, a także zaburzeń seksualnych czy problemów menopauzy. Pewnie ze względu na dwie ostatnie skuteczności jest tak poszukiwany.